Masz pytania? Zadzwoń! +48 797 897 895

Masz pytania? Zadzwoń!

Lighthief

Chińskie „wyłączniki awaryjne” w farmach słonecznych: Ciche zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego

W ostatnich dniach rośnie niepokój związany z bezpieczeństwem infrastruktury energetycznej – zarówno w USA, jak i Europie. Głównym powodem są doniesienia o tym, że chińskie inwertery stanowią zagrożenie dla stabilności systemów OZE. Szczególne obawy budzą tzw. „wyłączniki awaryjne” (kill switches) ukryte w falownikach i bateriach produkowanych przez chińskie firmy. Eksperci ostrzegają, że chińskie inwertery to zagrożenie, które może mieć poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa narodowego. Te nieudokumentowane urządzenia mogą umożliwiać zdalne wyłączanie lub modyfikację ustawień systemów energetycznych, co stwarza poważne ryzyko dla funkcjonowania sieci.

Odkrycia w Stanach Zjednoczonych

W maju 2025 roku Reuters ujawnił, że amerykańscy urzędnicy ds. energii odkryli nieudokumentowane urządzenia komunikacyjne w chińskich falownikach i bateriach stosowanych w farmach słonecznych. Te komponenty, w tym ukryte moduły radiowe, mogą umożliwiać zdalne sterowanie urządzeniami, co stwarza ryzyko dla stabilności sieci energetycznej i może prowadzić do masowych przerw w dostawie prądu. Eksperci obawiają się, że te urządzenia mogą omijać zapory sieciowe, pozwalając na zdalną manipulację systemami energetycznymi. To kolejny dowód, że chińskie inwertery zagrożenie stanowią nie tylko w teorii.

W listopadzie 2024 roku doszło do incydentu, w którym falowniki zostały zdalnie wyłączone z Chin, co tylko podkreśla realność tego zagrożenia i skłania wiele państw do weryfikacji źródeł technologii wykorzystywanych w sektorze OZE.

Ryzyko dla infrastruktury krytycznej

Inwertery to nie tylko elementy instalacji fotowoltaicznej. To urządzenia odpowiedzialne za konwersję prądu stałego na zmienny, sterowanie przepływem energii oraz komunikację z siecią. Awaria lub przejęcie kontroli nad nimi może prowadzić do przerwania dostaw energii, przeciążenia sieci lub uszkodzenia sprzętu.

USA już rozpoczęły działania prewencyjne, w tym audyty instalacji oraz wycofywanie komponentów od wybranych producentów. W gronie firm, które zostały objęte dochodzeniami, są m.in. Huawei, Sungrow i Growatt. Amerykańskie wojsko ograniczyło też zakupy urządzeń energetycznych z Chin.

Europejskie reakcje i blackout w Hiszpanii

Zagrożenie nie jest jednak odosobnione. Również Europa z niepokojem patrzy na skalę uzależnienia od chińskich technologii w sektorze OZE. Symbolicznym przykładem był kwietniowy blackout w Hiszpanii i Portugalii w 2025 roku, który sparaliżował znaczne części tych krajów. Choć oficjalnie wykluczono cyberatak na operatora sieci, trwają analizy, czy nie doszło do sabotażu na poziomie mniejszych instalacji, zbudowanych m.in. z komponentów importowanych z Chin. Wydarzenie to pobudziło kraje UE do przeglądu dostaw sprzętu oraz planowania inwestycji w lokalne łańcuchy dostaw.

Znaczenie dla Polski

Polska, będąca jednym z liderów w rozwoju energetyki odnawialnej w Europie Środkowo-Wschodniej, również korzysta z chińskich inwerterów i innych komponentów w swoich instalacjach. W związku z powyższymi doniesieniami, istotne jest przeprowadzenie audytu bezpieczeństwa istniejących systemów oraz rozważenie dywersyfikacji dostawców technologii energetycznych.

Zalecenia dla operatorów i inwestorów

Przeprowadzenie szczegółowego przeglądu technicznego zainstalowanych urządzeń pod kątem obecności nieautoryzowanych komponentów komunikacyjnych jest kluczowe dla minimalizacji ryzyka. Warto skorzystać z usług profesjonalistów, którzy dokładnie sprawdzą instalację pod kątem bezpieczeństwa i wykryją potencjalne zagrożenia. Przykładowo, profesjonalny przegląd instalacji fotowoltaicznej może pomóc w identyfikacji ukrytych ryzyk związanych z chińskimi inwerterami.

  • Wdrożenie procedur bezpieczeństwa, w tym aktualizacji oprogramowania i monitorowania ruchu sieciowego, aby wykrywać i neutralizować potencjalne zagrożenia.
  • Rozważenie współpracy z zaufanymi dostawcami technologii energetycznych, posiadającymi certyfikaty zgodności z międzynarodowymi standardami bezpieczeństwa.

Podsumowanie

W dobie cyfrowej transformacji energetyki bezpieczeństwo nie kończy się na fizycznym dostępie do instalacji. Komponenty elektroniczne, firmware i systemy zdalnego zarządzania stają się nowym polem potencjalnych zagrożeń. Odkrycia amerykańskich agencji powinny stanowić impuls do działania nie tylko dla rządów, ale i inwestorów oraz operatorów prywatnych instalacji OZE. W obliczu narastającego ryzyka geopolitycznego, budowa bezpiecznej, niezależnej infrastruktury energetycznej staje się koniecznością, a nie wyborem.

+48 797 897 895