Masz pytania? Zadzwoń! +48 797 897 895

Masz pytania? Zadzwoń!

Lighthief

Dzierżawa ziemi pod farmy fotowoltaiczne – co zmieni się od 2026 roku?

Sektor energetyki odnawialnej w Polsce znajduje się na etapie głębokich zmian regulacyjnych, które będą miały wpływ na każdą osobę zaangażowaną w inwestycje w farmy fotowoltaiczne. Od 1 lipca 2026 roku przepisy dotyczące lokalizacji instalacji PV o mocy powyżej 1 MW ulegną fundamentalnym zmianom. To oznacza, że dla właścicieli gruntów, inwestorów i pośredników zajmujących się dzierżawą ziemi pod farmy fotowoltaiczne, czas do zmian to faktycznie ostatnia szansa na działanie w dotychczasowych warunkach.

Polska energetyka słoneczna rozwija się szybko. Każdego roku powstają tysiące nowych instalacji — od małych systémów przydomowych po ogromne farmy zasilające setki tysięcy gospodarstw domowych. Ta dynamika wzrostu wynika z rosnących cen energii, wsparcia rządowego dla odnawialnych źródeł energii oraz spadku kosztów technologii fotowoltaicznej. Jednak wraz z tym wzrostem pojawiają się nowe regulacje, które mają na celu lepsze zarządzanie przestrzenią i zasobami terenu w Polsce.

Zmiana prawa z lipca 2026 roku to nie tylko przepisowy epizod — to moment przełomowy dla całej branży. Nowe wymagania dotyczące miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego będą miały bezpośredni wpływ na rentowność projektów, na szybkość ich realizacji, a przede wszystkim na warunki finansowe, jakie mogą wynegocjować właściciele gruntów.


SPIS TREŚCI

  1. Kiedy wchodzą w życie nowe regulacje dla farm fotowoltaicznych?
  2. Dlaczego miejscowe plany zagospodarowania to problem dla inwestorów?
  3. Jak zmienią się procedury administracyjne w praktyce?
  4. Wpływ zmian na warunki dzierżawy gruntów
  5. Jakie działania powinni podjąć właściciele ziemi?
  6. Wymogi gruntowe, które trzeba spełnić
  7. Czego brakowało wcześniej — teraz jest ostatni moment

Kiedy wchodzą w życie nowe regulacje dla farm fotowoltaicznych?

Od 1 lipca 2026 roku czeka nas przełomowa zmiana w regulacjach dotyczących inwestycji w energetykę odnawialną. Wszystkie instalacje fotowoltaiczne o mocy powyżej 1 MW będą musiały być budowane wyłącznie na podstawie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (MPZP). To oznacza, że dotychczasowe procedury, które pozwalały na większą elastyczność w lokalizacji farm, zostaną znacząco zaostrzane.

Zmiana ta jest częścią szerszej reformy planowania przestrzennego, której głównym celem jest lepsze zarządzanie zasobami terenu i zapewnienie przejrzystości procesów inwestycyjnych. Jednak dla osób prowadzących działalność związaną z dzierżawą ziemi pod farmy fotowoltaiczne, ta regulacja stanowi poważne wyzwanie.

Warto zauważyć, że regulacja nie dotyczy małych instalacji — systemy o mocy do 1 MW (takie jak przydomowe panele słoneczne czy małe farmy prosumenckie) będą mogły być realizowane na zasadach dotychczasowych. Jednak większość projektów komercyjnych przekracza 1 MW, dlatego zmiana ta dotknie zdecydowaną większość nowych inwestycji w sektor fotowoltaiki.

Dlaczego miejscowe plany zagospodarowania to problem dla inwestorów?

Problem tkwi w zasięgu geograficznym dostępnych już planów. Według danych portalu OnGeo.pl, pokrycie Polski miejscowymi planami zagospodarowania wynosi zaledwie 32,6 procenta terenu. Praktycznie oznacza to, że większość potencjalnych lokalizacji dla farm fotowoltaicznych będzie niedostępna dla nowych inwestorów do momentu uchwalenia MPZP dla danego terenu.

To niepokojąca statystyka. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że ok. 67% terytorium Polski nie ma uchwalonych planów, wynika z tego, że potencjał geograficzny dla nowych farm zostanie drastycznie ograniczony. Inwestorzy będą skoncentrowani wyłącznie na tych kilku i trzydziestu procentach terenu, gdzie plany już istnieją. Skutkiem będzie zwiększona konkurencja o dostęp do tych terenów, a co za tym idzie — wzrost cen dzierżawy na obszarach już objętych MPZP.

Procedury uchwalania lub zmiany planu zagospodarowania to proces długi i skomplikowany. W większości przypadków uchwalenie lub zmiana planu zajmuje od kilkunastu do kilkudziesięciu miesięcy. W najgorszych scenariuszach przedłuża się to nawet do 5 lat. Po uchwaleniu planu inwestor musi jeszcze uzyskać decyzję środowiskową, co wymaga kolejnych 12–18 miesięcy procedury administracyjnej. Do tego dochodzą trudności związane z uzyskaniem warunków przyłączenia do sieci energetycznej.

Marta Rogoyska-Wieczorek, radca prawny zajmujący się tematem energetyki odnawialnej, wskazuje jasno: teraz jest ostatni moment na rozpoczęcie procesu jeszcze na starych zasadach. Proces uzyskiwania zgód na farmy fotowoltaiczne był już wcześniej długotrwały i skomplikowany, ale nowe wymogi będą jeszcze bardziej opóźniające.

Jak zmienią się procedury administracyjne w praktyce?

Reforma planowania przestrzennego wprowadza dodatkową komplikację. Wszystkie gminy obowiązane są do 30 czerwca 2026 roku uchwalić plany ogólne gminy (POG), na których podstawie będą wydawane decyzje dotyczące MPZP. To oznacza, że najpewniej znaczna część województw będzie w trakcie zamieszania administracyjnego właśnie w momencie, gdy nowe przepisy wchodzą w życie.

Dziś rzeczywista sytuacja wygląda następująco: właściciel gruntu chcący wynająć ziemię pod farmę musi przejść przez szereg procedur. Po 1 lipca będzie to wymagać od niego (lub od inwestora ubiegającego się o dzierżawę) zaangażowania się w proces planowania przestrzennego, co oznacza liczące się miesiące, a często lata dodatkowego czekania.

Dla branży fotowoltaicznej to stanowi realny problem logistyczny. Inwestorzy zaplanujący projekty, które będą mogły ruszyć dopiero po 2026 roku, będą musieli liczyć się z możliwością 2–3-letniego opóźnienia w stosunku do wstępnych założeń. To wpłynie na zwrot z inwestycji i na ogólną rentowność projektów. Dodatkowo, dłuższy czas oczekiwania oznacza większe ryzyko zmian technologicznych —Panel, który był rentowny w planach sprzed 3 lat, może być nierentowny w rzeczywistości po tym czasie.

Wpływ zmian na warunki dzierżawy gruntów

Przedłużające się procedury administracyjne już teraz wpływają na negocjacje warunków dzierżawy gruntów pod farmy fotowoltaiczne. Branża zaczyna przeanalizowywać podejście do zawierania umów przedwstępnych, szczególnie w kontekście opłat rezerwacyjnych.

Dotychczas właściciele gruntów mogli wynegocjować niezwykle atrakcyjne warunki, które przewidywały wypłatę opłaty rezerwacyjnej już w fazie oczekiwania na decyzje administracyjne. Jeśli dodatkowo zadbali o prawo do dalszego uprawiania ziemi do momentu rzeczywistego rozpoczęcia budowy, mogli czerpać zyski zarówno z opłaty rezerwacyjnej, jak i z uprawy. To była sytuacja korzystna dla obu stron — właściciel miał pewny przychód, a inwestor miał zabezpieczony teren.

Jednak niepewność co do daty rozpoczęcia prac budowlanych — a teraz także konieczność uchwalenia MPZP — sprawia, że firmy energetyczne będą zmuszone przeanalizować swoją strategię. Mogą być mniej skłonne do płacenia opłat rezerwacyjnych podczas wieloletnich procedur uzyskiwania MPZP, zwłaszcza że w najgorszym scenariuszu mogą upłynąć nawet 4–5 lata przed rzeczywistym rozpoczęciem budowy.

Jakie działania powinni podjąć właściciele ziemi?

Eksperci z branży energetyki odnawialnej są zgodni: właśnie teraz jest optymalny moment na działanie. Właściciele gruntów powinni:

1. Zbadać status swojej działki — czy znajduje się ona w obszarze już objętym MPZP, czy też wymaga uchwalenia nowego planu? Ta informacja jest dostępna w urzędach miast i gmin, a także na portalu OnGeo.pl. To pierwszy i najważniejszy krok, bo jeśli grunt już находится pod MPZP, inwestor może ruszyć szybciej.

2. Kontaktować się z lokalnymi pośrednikami — osobami specjalizującymi się w dzierżawie ziemi pod farmy fotowoltaiczne, które znają sytuację w danym terenie. Dobrzy pośrednicy wiedzą, które gminy planują uchwalić MPZP, i mogą pomóc w zaplanowaniu działań.

3. Wynegocjować warunki już teraz — jeśli planują wynajęcie ziemi pod instalacje PV, przed 1 lipca 2026 powinni zadbać o umowy przewidujące opłaty rezerwacyjne i prawo do uprawy. To zapewni im dochody przez cały okres czekania na decyzje administracyjne.

4. Przygotować dokumentację — upewnić się, że ich grunty spełniają wymogi techniczne i środowiskowe. To zaoszczędzi czas podczas rozmów z inwestorami.

5. Rozważyć opcje alternatywne — jeśli teren nie ma szans na szybkie uzyskanie MPZP, właściciele mogą wynająć grunt dla innych celów — hodowli, upraw lub innych form biznesu.

To nie jest pytanie „czy”, ale „kiedy” — właśnie dlatego działanie teraz jest kluczowe.

Wymogi gruntowe, które trzeba spełnić

Niezależnie od zmian regulacyjnych, istnieją sztywne kryteria określające, na jakich gruntach można budować farmy fotowoltaiczne. Instalacja jest możliwa wyłącznie na:

  • Ziemiach klasy IV lub niższej
  • Łąkach lub nieużytkach
  • Terenach, gdzie nie występują formy ochrony przyrody (rezerwaty, parki, obszary Natura 2000)

Grunty dyskwalifikują:

  • Stawy, rzeki, naturalne zbiorniki wodne
  • Drzewa bez możliwości wycinki
  • Zabudowa w odległości mniejszej niż 100 metrów
  • Duże różnice w wysokościach terenu
  • Brak linii energetycznych średniego napięcia w sąsiedztwie
  • Tereny podlegające zalewom lub zagrożone desertyfikacją

Te wymogi były aktualne wcześniej i pozostają aktualne. Jednak zmiana polegająca na konieczności MPZP oznacza, że teraz o możliwości lokalizacji farmy decydować będą urzędy planowania przestrzennego, a nie wyłącznie wymogi techniczne. Grunty spełniające wszystkie kryteria mogą być niedostępne, jeśli nie będą objęte MPZP.

Czego brakowało wcześniej — teraz jest ostatni moment

Obecny moment jest wyjątkowy. Właśnie teraz inwestorzy i właściciele ziemi mogą jeszcze podpisywać umowy dzierżawy na starych, bardziej dla nich korzystnych zasadach. Po 1 lipca, gdy nowe wymogi będą obowiązywać, warunki mogą się zdecydowanie pogorszyć dla właścicieli gruntów, a dla inwestorów przedłużą się znacznie procedury uzyskania pozwoleń.

Branża energetyki odnawialnej w Polsce przechodzi transformacyjny okres. Farmy fotowoltaiczne to inwestycje długoterminowe, które mogą przynosić dochody przez 25–30 lat. Jednak warunki jej realizacji będą teraz znacznie bardziej rygorystyczne i bardziej czasochłonne.

Dodatkowo, warto pamiętać, że zmiana prawa to także szansa — dla osób, które działają szybko. Właściciele gruntów, którzy już teraz zabezpieczą sobie umowy z inwestorami na starych warunkach, będą w znacznie lepszej sytuacji niż ci, którzy czekać będą, aż nowe przepisy wejdą w życie.

Jeśli jesteś właścicielem gruntów potencjalnie nadających się pod instalacje PV, lub jeśli zajmujesz się pośrednictwem w dzierżawie ziemi pod farmy fotowoltaiczne, ten moment wymaga szybkiego działania. Nie czekaj do lipca 2026 — zadbaj o swoją pozycję już teraz. Skontaktuj się z ekspertami z Twojej gminy, zbadaj status MPZP dla Twoich działek, i rozpocznij rozmowy z potencjalnymi inwestorami. Może to być jeden z najkorzystniejszych biznesów, jakie możesz zrobić w ciągu następnych kilku lat.

+48 797 897 895